Dzisiaj temat wojsko. Rozumiem że Panowie jakoś ochoczo się tam nie pchali, jednak ja twierdzę że na dobre wam to wojsko wychodziło. Jestem jak najbardziej ZA aby czasy rocznego pobytu w koszarach powrócił. Naszło mnie na ten temat ostatnio ze względu na obserwacje nowego pokolenia "facetów", które nam wyrasta.
Taka sytuacja.
Stoję sobie na przystanku autobusowym, w pobliżu grupka młodzieży jakoś między 18 a 20 rokiem życia, temat "kosmetyki". Co by było się dziwić gdyby stały tam laski ale nie, pierwsze skrzypce rozmowy odgrywają Panowie. Kto gdzie co kupuje, gdzie co nakłada, a co gorsza jakiego podkładu i pudru używa. Dobrze jestem tolerancyjna, każdy niech robi co chce, jak chce i wogóle. Ale ja proszę was co to jest.
